A A+ A++

20 czerwca – Finisaż wystawy

Czas, w którym możemy jeszcze podziwiać w naszej oranżerii Nie-zabawki Piotra Rogalińskiego, powoli się wyczerpuje. Na koniec mamy jednak nieco mocniejszy akcent: w ostatnim dniu, 20 czerwca – ponownie będziemy gościć w naszych progach autora wystawy.

A to oznacza, że znów, jak podczas Nocy Muzeów, nie będziemy zdani wyłącznie na własne domysły i interpretacje, ale w razie wątpliwości dopytamy u źródeł, co „autor miał na myśli”.

Finisaż wystawy: 20 czerwca, godz. 11.00.

Wstęp wolny. Zapraszamy!

binary comment

„Nie-zabawki to niewielkie rzeźby, instalacje i artefakty wykonane ze starego, już niepotrzebnego materiału (belek, kutych elementów, fragmentów narzędzi rolniczych itp.), często w uproszczony sposób. Swą formą i surowością przypominają archaiczne przedmioty.

Inspiracją do ich powstania stały się zabawki, jakimi dawniej bawiły się dzieci, naśladując dorosłych. Nie-zabawki, umieszczone w nowych kontekstach, poruszają istotne ludzkie sprawy: trud życia codziennego, intymny kontakt z drugą osobą, miłość, a także samotność i śmierć.

Nie-zabawki kontrastują ze współczesnym światem pełnym koloru i szybkiego obrazu. W konsumpcyjnym, nierealnym, bajkowym świecie kreowanym przez producentów, człowiek traktowany jest przedmiotowo, jest klientem, a w wielu przypadkach produktem. W nie-zabawkach zawarta jest niezgoda na takie traktowanie człowieka, jego ciała i sfery duchowej.

Nie-zabawki zawierają także element niepełnosprawności: ludzie nie posiadają rysów twarzy, w postaciach zwierzęcych trudno rozpoznać gatunek, pojazdy w rzeczywistości nie mogłyby się poruszać. Stają w opozycji do dążeń stworzenia „doskonałego człowieka w doskonałym świecie”. Są także marzeniem o lepszym świecie.”

O autorze:

Piotr Rogaliński zajmuje się działaniami na pograniczu teatru, muzyki i plastyki. wykonuje dekoracje i scenografie do koncertów i spektakli, a specjalizuje się w tworzeniu rzeźb-zabawek i postaci kolędniczych.

Źródło: Oficjalna strona autora wystawy – NIE-ZABAWKI.

Fot. wyróżniające: Teodor Jeske-Choiński

Fot. w tekście: MSHM